| 10.1.
ZACHARIASZ — UKAMIENOWANY NA ŚMIERĆ
(II Kron. 24,17-22)
10.2.
URIASZ — ZABITY MIECZEM (Jer. 26,20-23)
10.3.
JAN CHRZCICIEL — SKAZANY NA ŚCIĘCIE
(Mat. 14,1-11)
10.4.
SZCZEPAN, PIERWSZY CHRZEŚCIJAŃSKI MĘCZENNIK
— UKAMIENOWANY (Dz. 7,54-8,2)
10.5.
PIOTR — UKRZYŻOWANY GŁOWĄ W DÓŁ
(Jan 21,18.19)
10.6.
DO DALSZEGO STUDIUM
10.1.
ZACHARIASZ — UKAMIENOWANY NA ŚMIERĆ
(II Kron. 24,17-22)
STUDIUM
BIEŻĄCEGO TYGODNIA: II Kron. 24,17-22; Jer. 26,20-23;
Mat. 14,1-11; Dz. 7,54-8,2; Jan 21,18.19.
„Błogosławieni,
którzy cierpią prześladowanie z powodu
sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo
Niebios” (Mat. 5,10).
Greckie
słowo „męczennik” jest czasem tłumaczone również
jako „świadek”. Wybierając raczej śmierć
niż zniesławienie Boga człowiek staje się męczennikiem
— wydaje ostateczne świadectwo, składając największą
ofiarę, na jaką go stać.
DLACZEGO
UCZYMY SIĘ O MĘCZENNIKACH?
Omiń
woskowe muzeum tortur przy Wodospadach Niagary. Omiń
wystawę średniowiecznych narzędzi tortur w Rothenburgu
w Niemczech. Kto chciałby sobie przypominać mroczne
rozdziały historii ludzkości?
„Historia
jest koszmarem, z którego próbuję się obudzić”
— powiedział Stephen Dedalus, Jamesa Joyce’a.
Niestety, bestialstwo historii ludzkości nie jest snem,
ale rzeczywistością.
Jaką
korzyść może nam przynieść przestudiowanie historii
biblijnych męczenników? Przecież Paweł powiedział:
„I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym
ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym
nie miał, nic mi to nie pomoże” (I Kor. 13,3). Czyż
nie lepiej byłoby poświęcić czas na rozważania o miłości?
Uczymy
się o męczennikach, ponieważ jest o nich mowa
w Biblii, od Księgi Genesis aż do Księgi
Objawienia, od śmierci sprawiedliwego Abla (I Mojż.
4,8) aż do ofiar nierządnicy pijanej „krwią
świętych i krwią męczenników Jezusowych”
(Obj. 17,6). W tym tygodniu spróbujemy się
dowiedzieć, dlaczego w Biblii mamy zapisane historie
męczenników.
„Wtedy
sprzysięgli się przeciwko niemu i na rozkaz króla
ukamienowali go na dziedzińcu świątyni Pańskiej”
(II Kron. 24,21).
Tło
historii Zachariasza, syna Jehojady (nie mylić z prorokiem
Zachariaszem, autorem jednej z ksiąg biblijnych),
jest tragicznie proste. Król Jozjasz, który wstąpił na tron,
gdy miał zaledwie siedem lat, był pod dobrym wpływem
kapłana Jehojady. Jednak po jego śmierci król, mając
za doradców książąt Judy, zaczął popełniać błędy.
„Po śmierci Jehojady przyszli książęta judzcy i oddali
pokłon królowi, a król ich wysłuchał. Porzucili
oni świątynię Pana, Boga swoich ojców, a służyli
aszerom i bałwanom. Toteż gniew Boży spadł na Judę
i na Jeruzalem za to ich przewinienie” (w.
17.18).
Ci
występni książęta przyszli i „oddali pokłon”
królowi, jakby chcieli uczyć się od niego i byli
mu poddani. Jednak w końcu kto od kogo się
uczył? Jaka nauka wynika z tego dla nas?
Jak
zawsze, tak i teraz Pan nie próżnował, kiedy Jego
lud sam gotował sobie zgubę. „Pan wysyłał do nich
proroków, aby nawracali ich do Pana; ci napominali
ich, lecz oni nie usłuchali” (w. 19). W końcu
Zachariasz, „syn kapłana Jehojady” (w. 20),
został posłany, aby wezwać lud do nawrócenia i przestrzegania
przykazań Pana. W wersecie 20. czytamy, że to
nieposłuszeństwo Judejczyków uniemożliwiało Panu
zrealizowanie Jego łaskawych zamiarów wobec nich.
„Dlaczego wy przekraczacie przykazania Pana tak, iż
nie macie powodzenia?”
Inaczej
mówiąc, sednem poselstwa proroka jest to, co Bóg
wielokrotnie powtarzał swojemu ludowi: bądźcie posłuszni,
a będzie się wam powodzić. Jednak lud Boży
wielokrotnie objawiał brak wiary. Nie byli posłuszni i uważali,
że będzie im lepiej, jeśli będą postępować po swojemu.
Kiedy lud Boży postępuje w ten sposób,
konsekwencje były, są i będą tragiczne.
Najbardziej
przerażające w tej historii jest to, iż lud powołany
przez Boga nie chciał słuchać Bożego proroka i doprowadził
do jego śmierci. Czego możemy nauczyć się z tej
historii jako Kościół powołany przez Boga? W jaki
sposób dzisiaj możemy w pewnym sensie
„ukamienować” proroka?
10.2.
URIASZ — ZABITY MIECZEM (Jer.
26,20-23)
„Sprowadzili
Uriasza z Egiptu i przywiedli go do króla
Jojakima, a ten kazał go zabić mieczem i wrzucić
jego zwłoki do grobów ludu pospolitego” (Jer.
26,23).
Wprawdzie
niewiele wiemy o Uriaszu (nie mylić z mężem
Batszeby), jednak jego śmierć zasługuje na uwagę
w kontekście służby Jeremiasza. Zanim Uriasz został
wspomniany, w rozdziale tym jest mowa o Jeremiaszu
i jego poselstwie do Judejczyków, w którym
wzywał ich do skruchy i posłuszeństwa. Jednak
poselstwo to nie spodobało się kapłanom i prorokom,
którzy powiedzieli „do książąt i do całego
ludu: Człowiek ten zasłużył na karę śmierci, bo
prorokował przeciwko temu miastu, jak słyszeliście na własne
uszy” (w. 11).
Jakie
znaczenie ma fakt, iż to „kapłani i prorocy”
przemawiali przeciwko mężowi Bożemu? Jakie inne przykłady
w Piśmie Świętym ukazują tych, którzy powinni służyć
Panu, a działali przeciwko Niemu?
Jeremiasz
wygłasza wtedy płomienną mowę w swojej obronie:
Po
pierwsze:
Pan mnie posłał (w. 12).
Po
drugie: Jeśli
naprawicie swoje drogi, Pan „pożałuje zła, które
wam zapowiedział” (w. 13).
Po
trzecie: „Ja
zaś jestem oto w waszym ręku, uczyńcie ze mną,
co uważacie za dobre i słuszne!” (w.
14).
Po
czwarte: Jedno
jest pewne: jeśli mnie zabijecie, „ściągniecie
krew niewinną na siebie i na to miasto, i na jego
mieszkańców”, bo to Pan mnie posłał (w. 15).
Najwidoczniej
mowa Jeremiasza odniosła skutek, gdyż przegłosowano, by
go nie zabijać. Jednak występni ludzie nie odwrócili się
od swoich złych dróg. Natomiast Uriasz, który
„prorokował o tym mieście i o tej ziemi
dokładnie to samo, co Jeremiasz” (w. 21), przypłacił
to życiem.
Jeremiasz
został oszczędzony, a Uriasz zginął. W Piśmie
Świętym nie dano wyjaśnienia, uzasadnienia czy
usprawiedliwienia takiego biegu zdarzeń. Jak często w naszym
życiu dzieją się rzeczy, których nie umiemy wyjaśnić
ani uzasadnić? Jak może ta historia pomóc nam nauczyć
się ufać Bogu nawet wtedy, gdy zdarzają się niewytłumaczalne
tragedie?
10.3.
JAN CHRZCICIEL — SKAZANY NA ŚCIĘCIE
(Mat. 14,1-11)
„Albowiem
Herod pojmał Jana (...). Bo Jan mówił mu: Nie wolno ci
jej mieć” (Mat. 14,3.4).
Rozważ
sytuację Jana Chrzciciela. Oto człowiek przemawiający w imieniu
Boga, człowiek prowadzony przez Ducha Świętego. Jeszcze
przed narodzeniem Pan wyznaczył go do szczególnej służby.
„Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju
mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony
Duchem Świętym już w łonie matki swojej” (Łuk.
1,15). Zwróć uwagę na to, co Jezus powiedział o Janie:
„Powiadam wam: Nikt z tych, którzy się z niewiast
narodzili, nie jest większy od Jana” (Łuk.
7,28).
A
jednak Jan nie tylko został uwięziony przez nikczemnego
króla, ale również
uśmiercony, aby zaspokoić żądzę zemsty występnej
kobiety i jej córki. Niezbyt zaszczytna śmierć.
Niezbyt umacniająca wiarę tych, którzy wierzyli, iż
Jan służył Panu.
„Jezus
nie występował w sprawie uwolnienia swego sługi.
Wiedział, że Jan wytrzyma próbę. Zbawiciel z radością
byłby przyszedł do Jana, aby rozświetlić swą
obecnością mroki jego więzienia. Lecz nie mógł wydać
się w ręce wrogów i zaprzepaścić w ten
sposób swego własnego dzieła. Jezus byłby szczęśliwy,
gdyby mógł uwolnić swego wiernego sługę, lecz w imię
tysięcy tych, którzy w przyszłych latach mieli
przejść przez więzienia i śmierć, musiał Jan
wypić kielich męczeństwa. Gdy naśladowcy Chrystusa
skazywani na powolne umieranie w samotnych
celach, lub ginący od miecza, w torturach, na stosach,
na pozór zapomniani przez Boga i ludzi,
przypominali sobie Jana, którego oddanie poświadczał
sam Chrystus, jego śmierć dodawałaby im otuchy” (Życie Jezusa, s. 165).
Łatwo
jest patrzeć wstecz i oceniać, jak ludzie powinni
byli postępować. Jednak gdybyś był jednym z uczniów
Jana czy Chrystusa, czy uwięzienie i śmierć Jana
nie sprawiłyby, że ogarnęłoby cię zniechęcenie, a w sercu
zrodziły się wątpliwości? W jaki sposób podobne
tragiczne wydarzenia budzą w nas tego samego rodzaju
wątpliwości? Czego możemy nauczyć się z historii
Jana, aby ufać Bogu w każdej sytuacji?
10.4.
SZCZEPAN, PIERWSZY CHRZEŚCIJAŃSKI MĘCZENNIK
— UKAMIENOWANY (Dz. 7,54-8,2)
„A
wypchnąwszy go poza miasto, kamienowali. Świadkowie zaś
złożyli szaty swoje u stóp młodzieńca, zwanego
Saulem” (Dz. 7,58).
Tło
tej historii odnajdziesz w mowie Szczepana wygłoszonej
w obronie przed oskarżeniem o to, iż jakoby się
wypowiadał przeciwko Mojżeszowi, Bogu, miejscu świętemu
i zakonowi (patrz Dz. 7,1-53).
Szczepan,
najbardziej znany z siedmiu diakonów, był człowiekiem
bardzo pobożnym i pełnym wiary. Wprawdzie był Żydem,
ale biegle władał językiem greckim i dobrze znał
zwyczaje Greków. Był bardzo aktywnym pracownikiem w dziele
Chrystusa, a postępował i przemawiał tak, iż
przeciwnicy „nie mogli sprostać mądrości i Duchowi,
z którego natchnienia przemawiał” (Dz. 6,10).
Jednak właśnie to powodzenie w pracy dla Chrystusa
skazało Szczepana na los, który go spotkał. Gdyby
był słaby, chwiejny, nieskuteczny, prawdopodobnie
pozostawiono by go w spokoju.
Streść
najpoważniejsze oskarżenia, z którymi wystąpił
Szczepan (patrz w. 51-53). Jak sądzisz, dlaczego przywódcy
byli tak rozgniewani? Czy nie dlatego, że w głębi
serca musieli przyznać, iż Szczepan mówił prawdę?
Zwróć
uwagę na różnicę między śmiercią Jana
Chrzciciela i Szczepana. Jan, wtrącony do ciemnego,
cuchnącego lochu, został zabity, by spełnić pijacką
przysięgę. W przeciwieństwie do niego
Szczepan, przemawiający do wielkiego zgromadzenia i składający
mocne świadectwo o Chrystusie, tuż przed śmiercią
był „pełen Ducha Świętego”, który dał mu
wizję „niebios (...) i Syna Człowieczego stojącego
po prawicy Bożej” (Dz. 7,55.56). Szczepan, w porównaniu
z „haniebnym” końcem Jana, w pewnym
sensie odszedł „w blasku chwały”. Ellen
White napisała, iż pobożne zachowanie Szczepana w chwili
śmierci wywarło wielki wpływ na Saulu z Tarsu,
który w końcu został apostołem Pawłem. Wprawdzie
okoliczności ich śmierci były tak odmienne, jednak zarówno
Jan, jak i Szczepan byli wiernymi sługami Chrystusa.
Mąż
Elisabeth Elliott został zamordowany jako misjonarz wśród
Indian w Ameryce Południowej. Elisabeth kontynuowała
jego dzieło i nawróciła do Chrystusa tych
ludzi, którzy zamęczyli jej męża. Śmierć męczenników
w znacznym stopniu nadaje znaczenie temu, co o nich
myślimy. W jaki sposób nasza reakcja na chrześcijańskich
męczenników (czy jakiekolwiek inne tragedie) nadaje im
znaczenie, którego skądinąd mogą nie mieć?
10.5.
PIOTR — UKRZYŻOWANY GŁOWĄ W DÓŁ
(Jan 21,18.19)
„Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, sam się
przepasywałeś i chodziłeś, dokąd chciałeś;
lecz gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a kto
inny cię przepasze i poprowadzi, dokąd nie
chcesz” (Jan 21,18).
Ten
tekst jest jedynym nawiązaniem do tego, jaką śmiercią
— zgodnie z przepowiednią Chrystusa —
miał umrzeć Piotr. „A to powiedział, dając znać,
jaką śmiercią uwielbi Boga. I powiedziawszy to,
rzekł do niego: Pójdź za mną” (w. 19).
W
swoich słowach skierowanych do Piotra Chrystus nie
tylko wskazał, iż wie, że Piotr umrze dla Niego,
ale także i to, w jaki sposób się to stanie.
Mimo to Jezus powiedział Piotrowi: „Pójdź za mną”.
Czego uczy nas to o cenie uczniostwa i służenia
Chrystusowi?
„Wyciągniesz
ręce swoje. Jest to oczywiste nawiązanie do ukrzyżowania
(patrz w. 19). Według tradycji (...) Piotr zmarł ukrzyżowany
głową w dół na własną prośbę, gdyż uważał,
że będzie dla niego zbyt wielkim zaszczytem umierać
w taki sposób, jak umierał jego Pan, którego
niegdyś się zaparł (patrz Działalność apostołów, s. 327.328)” (SDA Bible Commentary, t. V, s. 1072).
Piotr
cieszył się ogromnym szacunkiem wśród uczniów, a jednak
trzykrotnie się zaparł Pana. Potem został przywrócony
do łaski, stał się nawet jednym z autorów
Nowego Testamentu. W końcu umarł męczeńską śmiercią.
Pomimo
oczywistych zwycięstw w Chrystusie Piotr miewał także
duchowe upadki. Wprawdzie trwał w łasce Chrystusa,
lecz zdarzało mu się jednak popełniać błędy (patrz
Gal. 2,11-20).
Jednak
Piotr wytrwał do końca, co nie dziwi, zwłaszcza
gdy czyta się jego listy. W listach tych Piotr
wykazał, iż rozumie próby, jakie spotykają tych, którzy
służą Chrystusowi, nieporównywalnie małe jednak wobec
nagrody czekającej na wiernych przy powtórnym przyjściu
Chrystusa. „Weselcie się z tego, mimo że
teraz na krótko, gdy trzeba, zasmuceni bywacie różnorodnymi
doświadczeniami, ażeby wypróbowana wiara wasza okazała
się cenniejsza niż znikome złoto, w ogniu wypróbowane,
ku chwale i czci, i sławie, gdy się
objawi Jezus Chrystus” (I Piotra 1,6.7).
Amerykański
poeta, Alfred Tennyson, napisał kiedyś: „Jeśli
nie ma nieśmiertelności, rzucę się w morze”.
W wielu innych słowach wyrażał pustkę życia bez
nadziei na wieczność. Prawdopodobnie nie umrzemy męczeńską
śmiercią, ale wszyscy na pewno przeżywamy
problemy, trudne doświadczenia, a czasami życiowe
tragedie. Jak nadzieja otrzymania życia wiecznego pomaga
nam wytrwać w tych trudnych chwilach?
10.6.
DO DALSZEGO STUDIUM
Niedoszli
mordercy i ich niedoszłe ofiary.
W tym tygodniu uczyliśmy się o męczeństwie
pięciu Bożych posłańców, którzy ponieśli śmierć
składając świadectwo o Bogu. Jednak nie wszyscy
prześladowcy ludu Bożego odnosili sukcesy. Biblia świadczy
o wielu wierzących, którzy uniknęli śmierci,
podczas gdy ich niedoszli mordercy zostali powstrzymani.
Zwróć
uwagę na przykłady, na które powołuje się
Piotr w swoim drugim liście (2,4-8), by poprzeć
twierdzenie, iż Bóg może ochronić sprawiedliwych i ukarać
występnych:
Bóg
może zachować
Bóg może zniszczyć
pokornych
ludzi
aniołów zła
Noego
przedpotopowy świat
Lota
Sodomę i Gomorę
Te
przykłady dowodzą, że „umie Pan wyrwać pobożnych
z pokuszenia, bezbożnych zaś zachować na dzień
sądu celem ukarania, szczególnie zaś tych, którzy
oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością
pogardzają” (II Piotra 2,9.10).
PYTANIA
DO DYSKUSJI
1.
Czasami Bóg interweniuje w zdumiewający sposób, a czasami
przyroda czy nawet zło działają tak, jakby były
pozostawione samym sobie. Biorąc pod uwagę historie
studiowane w tym tygodniu, musimy być bardzo ostrożni
w ocenianiu tego, jak los jakiegoś człowieka świadczy
o jego duchowym stanie. Inaczej mówiąc, łatwo byłoby
pomyśleć, że Jan Chrzciciel uczynił coś złego i zasłużył
na to, co go spotkało.
2.
Wprawdzie lekcja w tym tygodniu dotyczyła męczenników
Chrystusa, jednak ktoś powiedział, że „łatwiej
jest umrzeć dla Boga niż żyć dla Niego”.
Co to znaczy?
3.
Jak wspomnieliśmy na początku tygodnia, słowo
„męczennik” pochodzi od tego samego
greckiego słowa co „świadek”. Męczennicy
rzeczywiście składali świadectwo wiary. A co z tymi,
którzy zmarli dla Pana w samotności? Czy i oni
byli świadkami? Wobec kogo składali swoje świadectwo?
PODSUMOWANIE:
Ci,
którzy służą Chrystusowi, mogą przypłacić to życiem.
Jednak nawet taka cena jest mała w porównaniu z nagrodą.
|